BLOG

Nie daj się Świętom!

Przed okresem Świąt Bożego Narodzenia w wielu miejscach w internecie czy prasie można się natknąć na artykuły o tym, że okres przedświąteczny jest czasem największego stresu.

A co Ty na to, żeby ten czas spędzić inaczej niż zwykle? Żeby od tej pory Święta nie kojarzyły się nam tylko z zabieganiem, niekończącą się listą rzeczy do zrobienia, potwornym zmęczeniem, rozdrażnieniem i przykrymi uwagami ze strony rodziny.

Odpuszczam

Pracowałam bardzo ciężko przez cały ten rok i powiem Ci szczerze, że jedyne o czym marzę w tym roku w czasie Świat to po prostu odpocząć. Zawsze byłam w pracy w Wigilię i tuż zaraz po Świętach, a w tym roku sobie odpuszczam i biorę urlop zarówno przed, jak i po Bożym Narodzeniu. I mam plan polegający na tym, żeby „nic nie musieć”.

Wigilia, jak co roku, jest organizowana u mnie w domu i będzie nas razem 12 osób. Nie rzucam się jednak na przygotowanie wszystkiego samodzielnie. Wigilia jest u mnie tzw. „składkowa”, to znaczy każdy coś przygotowuje – potrawę, w której jest najlepszy. Po kilku nieudanych próbach stwierdziłam, że nie jestem w stanie zrobić tak dobrego barszczu jak moja teściowa, a ryba po grecku najlepiej wychodzi mojej mamie, więc poprosiłam o pomoc a one zgodziły się przygotować te dania. Pierogi w tym roku, jak nigdy do tej pory, zamówiłam ręcznie robione. Wspomagam lokalny biznes a sama oszczędzam czas. Prezenty kupiłam przez internet i nawet zorganizowałam pomoc przy sprzątaniu domu.

I od razu zaznaczam, ze jest to mój sposób na odpuszczenie i złapanie chwili oddechu. Nie musisz w żaden sposób tego powielać. Jeśli ręcznie robione przez Ciebie samą potrawy są dla Ciebie ważne i są częścią Twojej domowej tradycji, to rób jak Ci serce podpowiada. Ja też mam tradycje od których nie zamierzam odstąpić jak choćby wspólne ubieranie choinki czy robienie pierniczków z moimi dziećmi. Będziemy się przy tym super bawić.

Potworna rodzinka

Czy na myśl o uszczypliwych uwagach  ze strony rodzinki przy świątecznym stole robi Ci się niedobrze? Czasami bywa tak, że krewni wręcz urządzają sobie wyścigi w krytykowaniu naszego wyglądu, domu, metod wychowywania dzieci i miliona innych rzeczy. Sama pamiętam krytyczne uwagi wobec mojego pomysłu założenia firmy i bycia trenerem oraz coachem. Usłyszałam, że „OCZYWIŚCIE MI TEN BIZNES NIE WYJDZIE”. Odpowiedziałam wówczas spokojnie: „To Twój pogląd na tę sprawę, nie mój”.

Na pewno wiele razy zabrakło Ci przysłowiowego języka w gębie, gdy ktoś krytykował Twój sposób postępowania, a po fakcie byłaś na siebie zła, że nie umiałaś znaleźć celnej riposty. Od dzisiaj nie musisz pamiętać niczego skomplikowanego. Po prostu wykuj na blachę „Mam inne zdanie/inną opinię na ten temat”. Nic więcej nie musisz wyjaśniać, niczego nie musisz tłumaczyć. To Twoje życie i masz prawo przeżyć je po swojemu!

A gdyby tak wyjechać?

A może marzysz od kilku lat o tym, żeby w ten świąteczny czas uciec od tego całego zgiełku przygotowań w góry albo wyjechać do ciepłych krajów? Co Cię jeszcze powstrzymuje? To, że rozczarujesz resztę rodziny? A czy oni przejmują się tym, że Ty wolałabyś spędzić ten czas inaczej? Po prostu jedź i tak zawsze znajdzie się ktoś, kto Cię skrytykuje, nieważne co zrobisz. Oczywiście mam tu na myśli sytuację, gdy ktoś inny może tym razem przejąć przygotowanie Świąt, i wtedy nie ma zagrożenia, że ktoś z naszych bliskich spędzi je samotnie.

Po mojemu

Moje przygotowania świąteczne nie będą tak idealne jak na obrazku w reklamie. Przygotuję je jednak z poszanowaniem mojej istoty, mojej potrzeby, żeby po roku niezwykle intensywnej pracy przede wszystkim odpocząć. Zaplanowałam, że ten czas będzie czasem bez pędzenia, czasem bez kolejnych „powinnam” i „muszę”. I zamierzam ten plan wykonać.

Tobie również życzę Świąt spędzonych w zgodzie z twoim sercem.

Pozdrawiam ciepło

Ania

Dodaj komentarz